Hamburg - miasto pełne rozrywek!

Chciałbyś spędzić weekend w mieście, które może zaoferować ci całonocną szampańską zabawę? Hamburg będzie idealny!

A najlepsze imprezy w Hamburgu mają miejsce na...

Reeperbahn

Ta pachnąca taniością, erotyzmem i kiczem dzielnica niemal każdego wieczoru wypełnia się żądnym wrażeń tłumem. Dwie ulice, na których znajduje się najwięcej klubów to Große Freiheit i Hamburger Berg. Zajrzyj do Pooci, jeśli chcesz po prostu się wyłączyć, do Barbarabar, jeżeli zależy ci na znanych rytmach sprzed kilku lat. Salsę potańczysz w każdy czwartek w Große Freiheit 36. Jeżeli nie wiesz do końca, jaka muzyka sprawi ci najwięcej przyjemności, kilkupiętrowy Molotov, gdzie na każdym piętrze grają inną muzykę, spełni wszystkie twoje oczekiwania. 

Reeperbahn ocieka erotyką. W połowie barów pracują roznegliżowane dziewczyny. Jest też jedna ulica, na którą wstęp mają tylko panowie. Krążą dziwne historie o tym, co się dzieje z kobietami, które próbowały złamać tę zasadę. 

Z Reeperbahn łączy się też pewna legenda. W dawnych czasach, gdy marynarze przybijali do brzegu, zostawali w porcie na kilka dni i używali wszelkich ziemskich przyjemności, o jakich można było zamarzyć. Tuż przed kolejną wyprawą, szli do kościoła, aby wyspowiadać się ze swoich grzechów, by z czystym sumieniem móc znów wypłynąć na morze. Kościół stoi tam do dziś. Na Große Freiheit. Co więcej - jest to polski kościół.

 ReeperbahnGłówna ulica Reeperbahn - Große Freiheit

Sternschanze

Perełka wśród hamburskich dzielnic. Gdy zaśmiecony Reeperbahn to nie miejsce dla ciebie, Sternshanze może okazać się strzałem w dziesiątkę. Przypominająca Berlin część miasta, upstrzona zwojami lampek, hipsterami, designerskimi sklepami, przyciąga rzesze młodych ludzi spragnionych zabawy i niezłego piwa. A jeżeli w międzyczasie masz ochotę na przekąszenie czegoś innego niż kebab, frytki, czy hamburger z KFC, znajdziesz tutaj restauracje z greckim, włoskim, meksykańskim, nawet rodem z Niemiec, jedzeniem. Co tylko chcesz. Miej tylko na względzie fakt, że kuchnie zamykają pomiędzy 22 a 24. Lepiej więc zgłodnieć wcześniej, a potem wybrać się na caipirinhę za pół ceny do die Katze i rozegrać kilka meczów w piłkarzyki (Niemcy mają nawet piłkarzykowe ligi).

Jedno z wielu przejść na Sternschanze

Irlandzkie puby

Jeżeli wolisz posiedzieć w bardziej spokojnym miejscu, gdzie nie musisz się stresować, że obsługa zarzuci cię milionem pytań po niemiecku, i wypić kufel pysznego Guinnessa albo Kilkenny, wybierz się do jednego z irlandzkich pubów. Według mojego osobistego rankingu najlepszym miejscem jest Fleetenkieker. Kelnerzy, którzy przybyli prosto z Irlandii, zapewniają, że właśnie ten pub najbardziej przypomina puby, do których chodzili, jak jeszcze mieszkali w ojczyźnie. Kolejne na liście są: Paddy’s Bar (serwują pyszny Martens!), Irish Rover i Shamrock.

pub irlandzkiWarto wpaść do irlandzkiego pubu na kufel Guinnessa

Uebel & Gefährlich

To miejsce, w którym po prostu musisz być, dlatego poświęcam mu cały akapit. Jeżeli muzyka elektro to absolutnie twoja bajka, Uebel und Gefärlich będzie twoim rajem! Klub zlokalizowany jest w ogromnym powojennym bunkrze, na ostatnim piętrze. Na parterze znajduje się największy sklep muzyczny w mieście (warto przyjść, by po prostu pooglądać instrumenty!). Przeważnie w Uebel und Gefärlich odbywają się koncerty i bilety bywają dość drogie, ale można też trafić na wieczór, kiedy akurat nic się nie dzieje i wejście jest za darmo. Zdecydowanie polecam fanom muzyki electro, idealne miejsce, żeby po prostu pobujać się do muzyki. Ja poszłam do U&F, by zobaczyć Crystal Castles i na koncert Alle Farben. Udało mi się zdobyć bilet za 1/3 ceny, bo trafiłam akurat na koniec występu. Ale było warto! Pomysł otwierania klubu w opuszczonych fabrykach nie jest znowuż taki nowy, ale w Hamburgu z pewnością jest to miejsce wyjątkowe. 

bunkier niemieckiBudynek,w którym znajduje się Uebel & Gefärlich

Czas na przekąskę

A gdy już świta i burczy w żołądku, to nigdy nie zawiodą cię wszechobecne dönery, otwarte niemal 24 h na dobę. Szczególnie w okolicach Hauptbahnhofu. W niedzielny poranek wybierz się na market rybny (Fischmarkt), aby posmakować najlepszej w mieście kanapki z rybą. Otwarty w każdą niedzielę od 7 do 9.30 rano, przyciąga nocne imprezujące sowy i ranne ptaszki. Poza rybami, można kupić tam ubrania, pamiątki, kwiaty, owoce. Co tylko dusza zapragnie.

Wnętrze targu rybnego

Viel Spaß!

O autorze

Karolina

Karolina po kilkuletniej tułaczce pomiędzy Rosją, Węgrami, Norwegią a Chorwacją zatrzymała się właśnie w Hamburgu. Języki obce są jej największą pasją i chętnie szlifuje je, oglądając filmy – świetny sposób na łączenie przyjemnego z pożytecznym. W wolnych chwilach umila czas sąsiadom, grając na ukulele.

Przydatne słowa i zwroty

Jedno piwo, proszę!
Jeszcze jedno piwo, proszę!
Na zdrowie!
Lubię tę piosenkę.
Chcesz ze mną zatańczyć?
Jestem pijany/pijana.
Dobrej zabawy!